Czego nie potrzeba
- Testu RNAT i 180 dni czekania — UE nie wymaga ich od zwierząt z Australii.
- Kwarantanny w Polsce. Po kontroli weterynaryjnej na lotnisku zwierzę jedzie do domu.
- Polskiego pozwolenia na przywóz dla zwierzęcia podróżującego z właścicielem.
Krok po kroku
- Mikroczip. Czip w standardzie ISO, wszczepiony przed szczepieniem przeciw wściekliźnie — inaczej szczepienie się nie liczy.
- Szczepienie przeciw wściekliźnie. Po pierwszym (podstawowym) szczepieniu musi minąć co najmniej 21 dni, zanim zwierzę wjedzie do UE. Ważne szczepienie przypominające nie wymaga czekania.
- Zgłoszenie (Notice of Intention) w Departamencie Rolnictwa Australii. Wysyła się je do biura regionalnego stanu, z którego leci zwierzę, co najmniej 10 dni roboczych przed wylotem. Departament pobiera opłaty za zgłoszenie, świadectwo i pozwolenie na wywóz.
- Świadectwo zdrowia UE. Lekarz weterynarii bada zwierzę i wypełnia unijne świadectwo dla zwierząt domowych (po angielsku i po polsku). Departament poświadcza je na wizycie przed wywozem. Zwierzę musi wjechać do UE w ciągu 10 dni od wystawienia świadectwa.
- Lot. Z Australii zwierzęta lecą zwykle jako cargo z przesiadką, na przykład przez Dohę. Trasę i klatkę uzgadnia się wcześniej z linią lotniczą.
- Przylot do Warszawy. Kontrola weterynaryjna i celna na lotnisku, potem zwierzę jest wydawane właścicielowi.
Bezpłatna wycena transportu Państwa zwierzęcia — odpowiadamy w ciągu 24 godzin.
Zasada pięciu dni
Wszystko powyżej dotyczy sytuacji, gdy właściciel — albo osoba przez niego pisemnie upoważniona — przylatuje do Polski w ciągu pięciu dni od zwierzęcia. Jeśli nikt nie podróżuje w tym czasie, przewóz traktuje się jako handlowy: inne świadectwo, graniczny posterunek kontroli i wyraźnie wyższe koszty oraz dłuższy czas. Warto to ustalić na samym początku, zanim cokolwiek się zarezerwuje.
Ile to trwa i ile kosztuje
Przy ważnym szczepieniu zwykle wystarczy 4–6 tygodni. Jeśli zwierzę potrzebuje jeszcze czipa albo pierwszego szczepienia, trzeba doliczyć co najmniej trzy tygodnie. Na koszt składają się: weterynarz w Australii, opłaty departamentu, lot i klatka; cena lotu zależy głównie od wielkości zwierzęcia i sezonu. Szczegółową wycenę przygotowujemy pod konkretny przypadek.
Co robimy
Koordynujemy przewóz z Polski: sprawdzamy terminy i dokumenty, zanim trafią do departamentu, organizujemy lot z naszym partnerem lotniczym i zajmujemy się odprawą na lotnisku w Warszawie. Mają Państwo jedną osobę do kontaktu zamiast weterynarza, departamentu, linii lotniczej i urzędu celnego.